sobota, 29 czerwca 2013

Paczka od Streetcom

Dawno, dawno temu zarejestrowałam się na portalu zajmującym się marketingiem rekomendacyjnym -  Streetcom. Długo nie zostałam wybrana do żadnej kampanii, więc o całej sprawie zapomniałam.

Streetcom przypomniało sobie o mnie kilka dni temu, proponując mi (lub komuś z moich bliskich) udział w testach produktów Loreal Revitalift Laser X3. Paczka z produktami dotarła do mnie w ciągu jednej doby i tym samym moja rodzicielka została obdarowana produktami anti-age.

W samej paczce znalazłam krem na dzień, serum i potężną porcję ulotek i próbek. Rodzicielka zgodziła podzielić się swoim spostrzeżeniami - w najbliższych tygodniach pojawią się na blogu.

Mam też dla Was kilka niespodzianek. Po pierwsze jeśli już teraz chcecie poznać krem Loreal Revitalift Laser X3, chętnie podzielę się z Wami próbkami. Zostawcie swoje zgłoszenie (z adresem email) w komentarzach pod tym postem.  Dwie osoby zostaną obdarowane próbkami. Na zgłoszenia - tylko od publicznych obserwatorów -  czekam do jutra (niedziela, 30. czerwca) do godziny 12:00.

Śledźcie też pilnie mojego bloga i profil na facebooku. Wkrótce będę miała do Was do rozdania również pełnowymarowe produkty Loreal!

Uwaga: Kosmetyki z linii Revitalift Laser X3 polecane są po 40 roku życia.






środa, 26 czerwca 2013

Pai

Od kilku dni jestem bardzo szczęśliwą posiadaczką zestawu próbek i ściereczki muślinowej Pai.
Bardzo szczęśliwą, bo kosmetyki bardzo przypadły mi do gustu, już po kilku pierwszych użyciach.
Testowy zestaw można zamówić na stronie internetowej marki Pai.
Muszę przyznać, że po kilku użyciach mam ochotę na pełnowymiarowe zakupy.

I tu pytanie do Was - macie jakieś doświadczenia z kosmetykami Pai, polecacie coś w szczególności?



poniedziałek, 24 czerwca 2013

Max Factor 090 Natural Glaza

Przetestowałam wiele kredek służących do podkreślania linii wodnej: białych, kremowych, różowych, żółtych, perłowych, beżowych. I nie znalazłam jak dotąd tej jedynej. Powód banalny - wszystkie wyglądały u mnie bardzo nienaturalnie lub/i nierównomiernie rozprowadzały się na linii wodnej.
Podczas akcji -40% w Rossmannie postanowiłam przetestować jeszcze jeden produkt - kredkę firmy Max Facotr w kolorze Natural Glaze.

I ta ostatnia okazała się strzałem w 10! Miękka, kremowa, w idealnym dla moich oczu kolorze, dobrze się rozprowadza i nie wygląda sztucznie.  Jest trwała i nie podrażnia.
Cena regularna to około 22zł. Czas użytkowania po otworzeniu wynosi 36 miesięcy.






niedziela, 23 czerwca 2013

MAC Skintone 2

Nazwa: Skintone 2
Kolekcja: limitowana
Wykończenie: frost
Kolor: Subtelne złoto
Aplikacja i rozcieranie: bezproblemowe
Moje odczucia: Bardzo kremowy cień, idealny w aplikacji, bardzo dobrze napigmentowany. Nie lubię zbyt błyszczących cieni ale ten naprawdę przypadł mi do gustu. Złoty kolor idealnie komponuje się z brązami i fioletami. Dobrze się rozciera. Mój egzemplarz wielokrotnie wydobywałam z małej paletki, stąd jego uszkodzona powierzchnia.



MAC Satellite Dreams

Nie posiadam wielkiej kolekcji cieni MAC, ale te które są u mnie bardzo lubię. W zasadzie mogę śmiało stwierdzić, że to moja ulubiona marka kosmetyczna, jeśli chodzi o cienie do powiek. Zanim jednak zdecydowałam się na pierwszy cień (choć taka  samo było w przypadku kolejnych) szukałam informacji na temat koloru, wykończenia i jakości konkretnego cienia.  Kilka z moich ulubionych cieni chciałabym przybliżyć na blogu, podzielić się odczuciami, dlaczego znalazły się w mojej kolekcji.


Nazwa: Satellite Dreams
Kolekcja: stała
Wykończenie: veluxe pearl
Kolor: Fioletowy, z perłową poświatą
Aplikacja i rozcieranie: bezproblemowe
Moje odczucia: Jeden z najmłodszych w rodzinie, ale już dostał status   ulubionego fioletu. Nieliczny z tych, które nie sprawiają, że wyglądam jak ofiara przemocy lub po tygodniu niespania. Idealnie podkreśla zielone tęczówki.



czwartek, 20 czerwca 2013

Co nowego?

Czerwiec miał być miesiącem ograniczonych zakupów kosmetycznych. Miał być.
Przybyło mi kilka pędzli, skusiła Truskawka (w końcu skończył mi się ELDW)
 


No i lakiero też co nieco przybyło:


Essiaki pochodzą ze starych kolekcji, kupiłam je za jakieś 40% pierwotnej ceny. Co myślicie o "stary" lakierach, kupujecie - ze względu na kolor, czy kuszą Was tylko nowości?

środa, 19 czerwca 2013

ShinyBox - czerwiec 2013


Od wtorku jest ze mną pudełko ShinyBox. Pudełkowa zabawa jakoś nie sprawia mi już przyjemności. Zdecydowanie wolę za równowartość pudełka kupić kosmetyki, które lubię lub mam ochotę z własnego wyboru przetestować.

Tym razem jednak pudełko otrzymałam wymieniając 100 gwiazdek ShinyStars.  Zawartość czerwcowego boxu jest przyzwoita - w sensie produkty uda mi się wykorzystać, ale mnie nie powaliła.



W moim pudełku znalazłam:

Cukrowy, różnany peeling Green Pharmacy, o strasznie różanym, dość sztucznym zapachu.

Maskę DermoPharma, bardzo fajny produkt. Użyłam już z ciekawości i pewnie zdecyduję się na zakup kolejnych egzemplarzy.

Szminkę Paese.

Spray odświeżający włosy KMS.

Krem do stóp Organique.

I urodzinowy prezent  - kiepskiej jakości pilniczek.





I to by było na tyle. Chętnie dowiem się, jaka jest Wasza opinia o pudełeczkach z kosmetykami. Zamawiacie?