poniedziałek, 31 października 2011

niedziela, 30 października 2011

Błyszczyk MAC Just add color

Błyszczyk MAC Just add color nie należy do stonowanych, delikatnych błyszczyków. Jest to bardzo kremowy, dobrze kryjący produkt, w kolorze różowo-fuksjowym.
Dostałam go, a właściwie wylosowałam w salonie MAC podczas jakiś promocyjnych zakupów w tymże sklepie. Na początku kolor mnie przeraził. Wydawał mi się zbyt intensywny, nie dla mnie.
Ale spróbowałam....



I błyszczyk stał się moim faworytem. Na ustach wygląda super. Delikatny makijaż oka i just add color i nic dodać, nic ując.
Dodatkowo nakładany bardzooo cienką warstwą na usta idealnie nadaje się do delikatnego, dziennego looku. 
Mam szczerą ochotę wypróbować lipglassy. Gdyby tylko nie ta cena...

sobota, 29 października 2011

Pędzle TIGI

Pędzle TIGI (czyli Tony & Guy) są najstarszymi używanymi przeze mnie obecnie pędzlami. Mają około 2 lat. I trzymają się całkiem nieźle.
Posiadam cztery pędzle tej firmy: do pudru, różu i 2 do cieni do powiek.
Pędzle pochodzą z Wielkiej Brytanii, nie wiem czy gdzieś w Polsce można je zakupić. Ceny miały bardzo przyjemne, jak na pędzle z naturalnego włosia: 3-5 funtów.
Co do oceny samej jakości pędzli. Pędzle do cieni sprawują się super. Włosie jest miękkie pomimo wielokrotnego mycia. Cienie nakłada się bardzo wygodnie z wykorzystaniem pędzelków. Zasługują na 5/5.

Dobrze, choć nie rewelacyjnie spisuje się pędzel do różu. Bardzo lubię pędzle z białego włosia, sama przypominają, że trzeba je wyczyścić. Ten jest ścięty i bardzo wygodny do nakładania różu czy broznera. Włosie niestety nie jest już tak miękkie jak na początku, ale cóż jest to naturalne włosie, więc tak się musiał o stać. Zasługuje jedynie na 3/5. Więcej nie zdecyduję się na zakup takiego pędzla.

Najgorzej sprawuje się pędzel do pudru. Dość  szybko przestał być miękki i przyjemny w użyciu. Rozczapierzył się również strasznie. Niestety ten produkt TIGI nie stał się moim faworytem i dostanie najwyżej 2.5/5.

piątek, 28 października 2011

Gareth Pugh dla MAC

W Internecie pojawiły się zdjęcia nowej kolekcji kosmetycznej MAC powstałej we współpracy ze Garethem Pughem.

Kolekcja utrzymana jest ciemnym, gotyckim stylu. Dostępna będzie tylko w wybranych salonach. Podoba się Wam? Mnie jakoś te kanciaste opakowania nie przekonują.










Boxy do nas też dotarły

Boxy dotarły do Polski, a właściwie prawie dotarły.
Udało mi się odszukać 4 firmy, które wkrótce rozpoczną subskrypcję małych zestawów kosmetyczno-próbkowych, doskonale znanych w USA i Europie zachodniej.
Na razie subskrypcji zamówić jeszcze nie można, ale można zamówić powiadomienie maile o starcie kampanii. Ceny mają się wahać od 25 do 50zł.
Zastanawiam się czy zamówię sobie taki zestaw. Perspektywa prezentu niespodzianki kusi, ale 50zł to nie mała suma, a nie wiadomo co w zestawie będzie? A Wy zamówicie?

Subskrypcje zamówić będzie można na stronach: //www.glossybox.pl/, http://temporary.kisbox.pl/, http://www.12box.pl/, http://ladybox.pl/.

czwartek, 27 października 2011

Moje pędzle do makijażu - wstęp

Rozpoczynam cykl o pędzlach do makijażu. Nie posiadam przesadnie dużo takowych, ani nie posiadają specjalnego mieszkania - są w zwykłym, plastikowym pojemniku. Tu na zdjęciu przed kąpielą.
Posiadam pędzle różnych firm (Sephora, MAC, Bobbi Brown, Elf, Tigi, Real Techniques, AVON, Maestro i inne) i nie chciałamby tu nikogo namawiać do zakupu którychkolwiek. Chciałabym natomiast obiektywnie ocenić, po długim czasie stosowania, pędzle różnych firm.

środa, 26 października 2011

Brafiting część 2

Czyli jak dobrać i jaki powinien być idealny stanik.

Sprawa jest jasna: należy zmierzyć się centymetrem krawieckim pod biustem i w najszerszym miejscu piersi i korzystając z odpowiedniej tabeli dobieramy rozmiar.
Wydaje się proste, ale pamiętać, że każdy producent ma swoją rozmiarówkę, inaczej szyje. Dlatego najważniejsze jest, aby stanik mierzyć.
A jaki powinien być stanik idealny? (informacje ze strony mambra.pl)

W idealnie dopasowanym biustonoszu:
  • pas biustonosza powinien przylegać ściśle do ciała
  • pas biustonosza powinien znajdować się w linii równoległej do podłoża
  • fiszbiny powinny okalać całą spodnią część piersi
  • fiszbiny z każdego boku powinny wskazywać środek pachy
  • piersi powinny całkowicie mieścić się w miseczce i nie wychodzić poza jej linię, a materiał nie powinien w żadnym miejscu uciskać skóry piersi
  • pod pas biustonosza z tyłu można włożyć maksymalnie dwa palce
  • panel biustonosza powinien przylegać do mostka i nie uciskać piersi

Torebkowe inspiracje na jesień

Torebek i butów nigdy dość. Żadna kobieta nigdy nie przyzna się, że jednych albo drugich ma za dużo.
Znalazłam kilka ciekawych modeli na jesień w aktualnej ofercie etorebki.
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony etorebka.pl.







Podobają się Wam?

wtorek, 25 października 2011

Domowe SPA - glinki

Od kilku miesięcy zaprzestałam stosowania drogeryjnych, gotowych maseczek. Przerzuciłam się na produkty ze sklepu domoweSPA. I muszę przyznać, że testowanie przebiega bardzo pomyślnie i z większości produktów z tego sklepu jestem bardzo zadowolona.
Glinki (i inne produkty z tego sklepu) zamówiłam bardziej z ciekawości niż z przekonania, że kilka proszków może zdziałać coś spektakularnego dla mojej buzi.
Cerę mam mieszaną, w kierunku tłustej. Czasem zdarza mi się, że poza strefą T jest przesuszona. Zadanie więc nie jest proste. Produkty kosmetyczne muszą dobrze oczyszczać moją twarz, zwężać pory, zmatowić, ale nie przesuszać.
Nauczyłam się już, że moja cera jest mi wdzięczna, kiedy pamiętam o trzech podstawowych krokach pielęgnacji. Ale potrzebuje ona także maseczek oczyszczających i nawilżających.
Zamówiłam więc trzy glinki: białą, zieloną i czerwoną. Są to produkty z których samodzielnie przygotowujemy maseczki, mieszając proszek z wodą.
A teraz co sądzę o tych produktach?

Glinka zielona - mój faworyt! Zadaniem tego produktu jest dezynfekcja, oczyszczanie i wygładzanie. I w 100% zgodzę się, że produkt te to robi. Cera jest nieziemsko oczyszczona, ale nie ściągnięta po zastosowaniu tej maski. Uwielbiam te efekt. Właściwie nic dodać, nic ująć. Do mojej cery glinka ta nadaje się idealnie.


 Glinka czerwona - tą polubiłam najmniej. Jest ceglasto czerwona i jako maseczka kolor ma trochę przerażający. Zadaniem tego produktu jest wzmacnianie naczynek i zapobieganie ich pękaniu. Pewnie dlatego lubię ją najmniej, bo nie mam problemu z naczynkami i nie mam potrzeby stosowania tej maski. Glinka nie dla mnie - dlatego nie będę jej oceniać.
Glinka biała - oczyszczająca, odżywiająca i regenerująca skórę. Oczyszcza delikatnie i jestem z tego zadowolona, bo gdy potrzebuję lepszego oczyszczenia mogę użyć glinki zielonej. Skóra po takiej masce jest naprawdę świeża i wygląda na bardziej wypoczętą. Produkt bardzo fajny.

Podsumowując glinki - jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na ich zakup i sądzę, że nie kupię więcej maseczki drogeryjnej z glinką. Dlaczego? Te są znacznie tańsze - za 50g proszku musimy zapłacić 8zł (+oczywiście przesyłka).  Działanie glinek jest znacznie lepsze niż drogeryjnych masek i nie przeszkadza mi fakt, że sama muszę najpierw maseczkę przygotować.

poniedziałek, 24 października 2011

Świnka Piggy króluje

Piggy (nie tylko ona, a wszystkie Muppety) królują w aktualnym świecie kosmetyków kolorowych. Piggy stała się twarzą limitowanki MAC, dostępnej tylko w sprzedaży internetowej, a OPI wypuściło Muppetową serię lakierów.

W ramach kolekcji MAC Piggy posiada 3 swoje, sygnowane produkty: różowy cień z wykończeniem frost, sztuczne rzęsy oraz trwały eyeliner.

Muppety sygnują nową kolekcję lakierów OPI.
W kolekcji znajdziemy kilkanaście kolorowych lakierów oraz złoty pękacz:



A Was przekonują Muppety i Miss Piggy?

sobota, 22 października 2011

Lush jak maczki

Pamiętacie czekoladowe półkule obsypane kolorową posypką. Dla mnie czekoladki maczki to jeden z niezapomnianych smaków dzieciństwa.
Dlatego też zachwycił mnie zapach mydełka Lush Porridge i przy którejś z moich wizyt w tym sklepie skusiłam się na niewielki kawałek.
Wg producenta mydło pachnie pomarańczą i płatkami owsianymi. Dla mnie to zdecydowanie peerelowskie czekoladki maczki.
Pozostawione w łazience wypełniło ją przewspaniałym zapachem.

Co do samego użycia - ładnie się mydli i delikatny zapach pozostaje na skórze na długo. Niestety, po niewielki zużyciu, doszłam do kawałka, który zawierał bardzo dużo drobinek pilingujących i mydło stało się raczej kostką do masażu. Trzeba bardzo się namęczyć, aby wydobyć trochę produktu myjącego.

Moja ocena mydła - 3+/5. Głównie za zapach. Jeśli kupię ponownie to tylko dlatego!

Sobotnia kawa

Wreszcie sobota. Zapowiada się bardzo pracowity weekend. Dlatego, aby go dobrze zacząć, zaczynam od kawy. Smaku, aromatu i zapachu nie jestem w stanie Wam przekazać. A foteczka i Al Pacino jest dla Was. Delektujcie się swoją poranną kawką!



piątek, 21 października 2011

Promocja Makeup Factory

Kosmetyków Makeup Factory nie miałam jeszcze okazji testować, ale ostatnio znalazłam ciekawą promocję w Internecie i postanowiłam się ją z Wami podzielić.
Kupując dowolna szminkę i drugi dowolny kosmetyki w sklepie e-styl.pl w prezencie dostajemy pędzelek do ust.  Nie kupowałam nigdy nic w tym sklepie, ale kosmetyki Makeup Factory bardzo mnie intrygują.

czwartek, 20 października 2011

Sephora - Różowa wstążka

Październik od lat jest miesiącem różowej wstążki. Wiele firm kosmetycznych kumuluje swe działania mające na celu przeciwdziałanie chorobom nowotworowym piersi u kobiet. Wiele marek kosmetycznych wypuszcza na rynek w tym okresie, z których część lub całkowity dochód przeznaczony jest na walkę z oraz profilaktykę nowotworów piersi.
Oto przykłady takich produktów (zdjęcia pochodzą z Sephora.pl):
















W październiku (i przez cały rok) nie zapomnijmy o tym, że poza wspieraniem szczytnych kampanii niezwykle ważne jest samobadanie piersi oraz lekarskie badania (usg lub mammografia).

MAC makijaż

Postanowiłam wreszcie wykorzystać jedno z moich zaproszeń na makijaż do salonu MAC. Ważne było tylko do końca roku, a nie chciałam żeby się zmarnowało.
Umówiłam się więc na makijaż do krakowskiego salonu MAC.
Wykonanie całego makijażu trwało ok. 45 minut.
Makijaż oka został wykonany nową paletką Angel Flame oraz cieniem Twinks z regularnej linii MAC. Na dolnej powiece użyto pigmentu Melon. Do tego brązowa kredka i tusz Studio fix "Studio Brown".
Efekty widać na zdjęciach.


Moje wrażenia? Hmmm. Makijaż podoba mi się, ale czuję się lekko zawiedziona. Oczekiwałam czegoś super, więc pozostał pewien niedosyt.
Na plus warto na pewno zaliczyć to, że makijaż w stanie praktycznie nienaruszonym utrzymał się cały dzień. Nawet na moich tłustych powiekach.

środa, 19 października 2011

ESSIE na jesień

Na jesień 2011 ESSIE przygotowało nową kolekcję lakierów.
 Kolory typowo jesienne, dużo brązów i brudnych kolorów.
 Kolorki oczywiście mają jak na ESSIE przystało śliczne nazwy:
  • Carry On
  • Glamour Purse 
  • Lady Like
  • Case Study
  • Very Structured
  • Power Clutch 
Kolejność nazw jak na zdjęciu.
Zastanawiam się nad zakupieniem jakiegoś. A Wam przypadł któryś do gustu?

wtorek, 18 października 2011

Sephora - Baw się kolorem

Oferta dotyczy produktów do makijazu marek dostepnych wyłacznie w perfumeriach Sephora.
Oferta ważna w dniach 17-30.10.2011.
Oferta nie łączy się z innymi rabatami i promocjami.
Lista marek makijażowych na wyłaczność dostępna u konsultanta w perfumerii Sephora.*


*materiały prasowe Sephora.pl

Brafiting

Jestem standardowa. Mój rozmiar biustonosza to 75B. 
To zdanie można by przypisać do większości z nas. Bo większości wydaje się, że nosi 75B.
Mnie też się tak wydawało. Czytałam wielokrotnie o właściwym dobieraniu staników, ale uważałam, że mnie to nie dotyczy. Przecież miałam moje idealne 75B. I tym przekonaniem żyłam, aż do momentu, gdy postanowiłam zakupić sobie nowy komplet bielizny w renomowanym sklepie i nie byłam w stanie nic dobrać. Wszystkie mierzone modele leżały beznadziejnie: uciskały, spłaszczały.
Wtedy zdecydowałam się na moją pierwszą wizytę w sklepie, w którym profesjonalnie dobierany jest rozmiar biustonosza.
No i okazało się, że noszę 65F. A na dodatek miseczka mierzonego stanika doskonale mieści całą pierś. Zakupiłam więc jeden stanik w odpowiednim rozmiarze i zaczęłam nosić. Początki niestety nie były łatwe.  Czułam, że biustonosz jest dość ciasny, a nie byłam do takiego odczucia przyzwyczajona.
Dyskomfort minął po kilku dniach. Zakupiłam więc kolejny model 65F. 
I po kilku tygodniach zauważyłam, że "poduszeczki" pod pachami zmniejszyły się, a piersi prezentują się znacznie lepiej.
Niestety, dobrze dobrany stanik do najtańszych nie należy. W salonie, w którym dobierałam mój biustonosz koszt stanika to 80 - 200zł. Cena jest to trochę wyższa niż uwielbiane przez Polski staniki Triumph.
Pytanie: czy warto więc zdecydować się na taki produkt. Jak dla mnie zdecydowanie TAK. Warto kupić kilka dobrze dobranych biustonoszy zamiast kilkunastu źle dobranych.  Warto zdecydować się na biustonosze wielofunkcyjne np. w kolorze nude, z odpinanymi ramiączkami.
A wy macie jesteście pewne, że macie dobry rozmiar stanika?

poniedziałek, 17 października 2011

Moje ulubione ciemne MACi

Nie muszę ukrywać, że jestem wielką fanką cieni MAC. Wiem, że nie należą one do najtańszych, ale bardzo je lubię za formułę, kolory i to, że nigdy nie wywołały u mnie reakcji alergicznej. Staram się kupować takie kolory cieni, które na pewno wykorzystam, by nie marnowały się w kosmetyczce.
Dziś chciałam pokazać Wam kilka ciemniejszych cieni MAC, często przeze mnie używanych. To czwórka znajdująca się małej paletce (starszej wersji).
 Cienie znajdujące się w palecie to 4 matowe kolorki: mystery, blackberry, saddle, plumage. Wszystkie są z regularnej kolekcji. Dobrze nadają się do smoky, a także jako linery - do podkreślenia górnej linii rzęs.
Poniżej zamieszczam swatche wszystkich kolorów - bez bazy.
 Mystery, blackberry, saddle, plumage

niedziela, 16 października 2011

Testy trwają - Clarins

Dni VIP w Sephorze zachęciły mnie do zakupu zestawu miniatur kosmetyków Clarins.
W zestawie znajdują się 3 produkty: krem 15ml, tonik 30ml oraz żel do mycia twarzy 30ml czyli 3 podstawowe kroki pielęgnacji cery.
Z tyłu opakowania możemy zapoznać się z dokładną zawartością zestawu:

Cena zestawu to 39zł, ale ze zniżką VIP kosztował ok 31zł, więc cena bardzo przyjemna jak na kosmetyki tej marki.
Miniatury zagościły już w mojej łazience. Testowanie trwa.

sobota, 15 października 2011

Zagraniczne zakupy

Często ogladając filmiki na youtube mam ochote kupić produkty, które nie są dostępne w Polsce. Niestety ceny na Allegro czesto są kosmiczne i skutecznie zniechęcają do zakupu.
Jakiś czas temu odkryłam świetny sklep internetowy posiadający w swym asortymencie wiele znanych marek w przystępnych cenach. Wysyła oczywiście do Polski, a koszt przesyłki to 3.5 funta za pierwszy produkt i 0.50 za każdy następny.


 
Znajdziecie tam marki takie jak: Stila, Urban Decay, OPI, Essie, TiGi, GHD, Yes to, Jelly Pong Pong, Illamasqua i wiele, wiele innych.
A pierwszego grudnia (a to juz tylko 1.5 miesiąca!) sklep wysyła za darmo!

Moje ulubione buty do tańca

Jakiś czas temu odkryłam w Internecie buty taneczne w wersjach wizytowych.
Po przestudiowaniu stron producentów dowiedziałam się, że jest to bardzo wygodne obuwie, szyte na miarę wg wybranego wzoru, koloru, z podeszwą użytkową. Nadaje się do chodzenia na co dzień, oraz jest niezastąpione do tańca na imprezach, weselach. Spokojnie można przetańczyć w nich całą noc.

Buty zamawiać można osobiście lub przez Internet. Zamawiając osobiście mamy pewność, że nasza stop zostanie idealnie zmierzona. 
Poza wyborem wzoru buta wybieramy także rodzaj i kolor materiału z jakiego zostanie wykonany, rodzaj i kolor podeszwy, dodatki, rodzaj zapięcia i ewentualne ozdoby, a także obcas i jego wysokość.
Cena takich butów wynosi 200-250zł, więc wydaje mi się, że jest to normalna cena butów wizytowych, zwłaszcza jeśli będą one ze skóry naturalnej.

Skuszona perspektywą wygodnych butów do tańca zdecydowałam się na model Victoria w kolorze nude. Mój obcas ma 7cm, a buty wyściełane są od środka skórą naturalną. Zostały już kilkakrotnie testowane i nie mają jak dotąd sobie równych. Spokojnie jestem w stanie szaleć w nich całą noc.


Oto kilka propozycji innych modeli i wersji kolorystycznych takich butów. Zdjęcia pochodzą z podkrakowskiego sklepu Akces2, ale nie chce tu reklamować żadnego sklepu. Myślę, że każde buty tego typu z podeszwą użytkową będą równie dobrze spełniały swoją funkcje.