Cały czas możecie zgłaszać się do rozdania. Na komentarze czekam do 23 lutego! Klik
sobota, 11 lutego 2012
środa, 8 lutego 2012
Tak dla ogórków - czyli o kosmetykach Yes To Cucumbers
Podczas tegorocznych wyprzedaży zimowych w Sephorze zakupiłam zestaw kosmetyków z Yes to Cucumbers. Zestaw kupiłam ze względu na jego bardzo niską cenę (39zl za 3 produkty) i chęć wypróbowania kosmetyków z tek linii.
Nie był do końca przekonana do kremów, ale kusząca cena wygrała z wątpliwościami. Od razu zaczęłam używać krem pod oczy oraz nawilżający do twarzy. I oba kosmetyki okazały się strzałem w 10.
Krem pod oczy to delikatny żel. Początkowo opakowanie 30ml wydawało mi się strasznie duże, ale żelowa, wodna konsystencja powoduje, że używamy więcej produktuniż w przypadku tradycyjnych kremów. Żel delikatnie chłodni i dobrze nawilża okolice oczu. Nadaje się zarówno na noc jak i na dzień - dobrze nakłada się na niego podkład oraz korektor. Nie wiem jakie jest działanie długofalowe, ale w codziennym użyciu kosmetyk sprawdza się doskonale. Jedynie cena regularna jest dla mnie nie do przyjecia - około 100zł to stanowczono za dużo.
Krem do twarzy jest dobrze wchłaniającym się, nawilżającym kosmetykiem. Zawiera 98% naturalnych skladników. Bardzo delikatny zapach uprzyjemnia stosowanie. Kosmetyk dobrze się wchłania. Mieszałam go również połączonego z podkładem jako krem tonujacy i również z tego zastosowania byłam zadowolona. Dobrze sie rozprowadzał i wchłaniał. Krem Yes to cucumbers jest pierwszym używanym przeze mnie kosmetykiem do cery wrażliwej. Do tej pory skupiałam się na kremach typowo do cery mieszanej. I muszę przyznać, że był to błąd. Skóra była bardzo zadowolona z kosmetyku delikatnego, dobrze nawilżającego. Znów niestety ceny nie zachwyca. 50ml kosztuje podobnie jak 30ml kremu pod oczy.
Czy kupię ponownie? Zdecydowanie tak, bo jestem bardzo zadowolona, ale pod warunkiem promocji lub obniżki, bo cena regularna jest dla mnie za wysoka. A może Wy możecie i polecić jakieś sprawdzone kosmetyki do cery wrażliwej, o dobrym składzie.
Nie był do końca przekonana do kremów, ale kusząca cena wygrała z wątpliwościami. Od razu zaczęłam używać krem pod oczy oraz nawilżający do twarzy. I oba kosmetyki okazały się strzałem w 10.
Krem pod oczy to delikatny żel. Początkowo opakowanie 30ml wydawało mi się strasznie duże, ale żelowa, wodna konsystencja powoduje, że używamy więcej produktuniż w przypadku tradycyjnych kremów. Żel delikatnie chłodni i dobrze nawilża okolice oczu. Nadaje się zarówno na noc jak i na dzień - dobrze nakłada się na niego podkład oraz korektor. Nie wiem jakie jest działanie długofalowe, ale w codziennym użyciu kosmetyk sprawdza się doskonale. Jedynie cena regularna jest dla mnie nie do przyjecia - około 100zł to stanowczono za dużo.
Krem do twarzy jest dobrze wchłaniającym się, nawilżającym kosmetykiem. Zawiera 98% naturalnych skladników. Bardzo delikatny zapach uprzyjemnia stosowanie. Kosmetyk dobrze się wchłania. Mieszałam go również połączonego z podkładem jako krem tonujacy i również z tego zastosowania byłam zadowolona. Dobrze sie rozprowadzał i wchłaniał. Krem Yes to cucumbers jest pierwszym używanym przeze mnie kosmetykiem do cery wrażliwej. Do tej pory skupiałam się na kremach typowo do cery mieszanej. I muszę przyznać, że był to błąd. Skóra była bardzo zadowolona z kosmetyku delikatnego, dobrze nawilżającego. Znów niestety ceny nie zachwyca. 50ml kosztuje podobnie jak 30ml kremu pod oczy.
Czy kupię ponownie? Zdecydowanie tak, bo jestem bardzo zadowolona, ale pod warunkiem promocji lub obniżki, bo cena regularna jest dla mnie za wysoka. A może Wy możecie i polecić jakieś sprawdzone kosmetyki do cery wrażliwej, o dobrym składzie.
poniedziałek, 6 lutego 2012
sobota, 4 lutego 2012
Z ostatniej chwili: promocja lakierowa
Właśnie znalazłam w Internecie ciekawą promocję - kupon na zakup lakierów do paznokci znanych marek: OPI, Essie, Zoya.
Każdy z lakierów o wartości 50zł kosztuje 25zł. Kupony można łączyć.
http://www.mydeal.pl/caly_kraj/deal/5832/4ddb776aea39d3b10ec45453a39fe7a2
Każdy z lakierów o wartości 50zł kosztuje 25zł. Kupony można łączyć.
http://www.mydeal.pl/caly_kraj/deal/5832/4ddb776aea39d3b10ec45453a39fe7a2
Polecane z niżej półki vol.1
Dziś kilka kosmetyków polecanych przeze mnie z tej niższej półki. Sprawdzonych w ekstremalnych warunkach:-)
Wybrane produkty pochodzą z działu makijaż. A mowa o:
- żelowych kredkach AVON - zarówno seria SuperShock jak i Mega Impact sprawdza się bardzo dobrze. Są miękkie, przez co niestety trudne w temperowaniu. Ale są w fajnych kolorach i w dobrej cenie. Czasem niestety po kilku godzinach rozmazują się lekko w kącikach. Ale i tak bardzo je lubię. Prawie porównywalne jakościowo z kredkami MUFE.
- Cienie w musie RIMMEL. Już prawie kultowe pośród blogowej społeczności. Testery można kupić za 3-4zł. Mam tłuste powieki i utrzymują się na nich cały dzień. I są idealne do szybkiego makijażu.
- Dwustronna kredka do brwi ELF. Ja mam w wersji dla blondynek. Inne są niestety za ciemne. Z jednej strony mamy kredkę z woskiem, z drugiej korektor. W zakrętce jest temperówka. Taki zestaw do szybkiej stylizacji brwi, pozwala od razu coś zatuszować i rozjaśnić przestrzeń pod brwiami. Szkoda tylko, że kosmetyki ELF nie są już wysyłane z UK do Polski.
piątek, 3 lutego 2012
Mam BlogBoxa!
Jest mi niezmiernie miło, że dziś dotarł do mnie BlogBox. Zmarznięty Pan Listonosz dostarczył do wprost do moich drzwi.
I muszę Wam powiedzieć dziewczyny, że nie macie się co licytować, bo moje pudełko jest najlepsze!
Mój box przygotowała Anita z www.tosiakowo.pl.
I muszę się przyznać, że trafiła idealnie. Już sama idea zabawy bardzo mi się podoba, a otwieranie pudełka z niespodzianką sprawia wielką przyjemność.
Ale do sedna!
Oto mój piękny BOX:
I cudny detal z pokrywki:
Całość dobrze zabezpiczona i oczywiście liścik:
No i zawartość:
I muszę Wam powiedzieć dziewczyny, że nie macie się co licytować, bo moje pudełko jest najlepsze!
Mój box przygotowała Anita z www.tosiakowo.pl.
I muszę się przyznać, że trafiła idealnie. Już sama idea zabawy bardzo mi się podoba, a otwieranie pudełka z niespodzianką sprawia wielką przyjemność.
Ale do sedna!
Oto mój piękny BOX:
I cudny detal z pokrywki:
Całość dobrze zabezpiczona i oczywiście liścik:
No i zawartość:
- peeling z Joanny, który od dawna chciałam wypróbować, ale się nie składało
- chusteczka opalająca
- świeczka żelowa
- lakier glitter Sensique - ślicznie mieniący się
- kulki brązujące Vipera - nawet nie wiedziałam, że mają w ofercie
- mini szampon i maska Furterer - nic nie używałam z tej firmy, chętnie poznam produkty
Etyka blogerek
Do napisania dzisiejszego postu zostałam zainspirowana świeżą jeszcze sprawą BLOGBOXów.
Nie chce zajmować się samymi boxami, ale poruszyć temat testowania kosmetyków i recenzji.
Na ile wiarygodne są recenzje zamieszczane na blogach?
Jak długo powinien być używany kosmetyk, aby móc go "sprawiedliwie" ocenić?
Patrząc na wpisy na niektórych blogach i częstotliwość ich publikowania mam spore wątpliwości czy testerka była w stanie ocenić działanie kosmetyku?
Czy krem lub balsam, który jest lekko muśnięty palcem można oceniać?
Często po zużyciu całego słoiczka produktu nie jestem w stanie go ocenić lub dopiero pod koniec tubki kremu zauważam, że zatyka pory. Codzienna rutyna kosmetyczna składa się z kilku etapów, zapewne większość z Was używa nie jednego kosmetyku do codziennej pielęgnacji czy makijażu. Czy w związku z tym testując kilka równocześnie jesteśmy w stanie ocenić dokładne działanie tego jednego konkretnego?
Czy można brać na serio recenzję na blogu, na którym codziennie pojawia się opis nowego, świetnego specyfiku?
Zdarza mi się też zauważyć na blogach ocenę czy recenzję produktów całkowicie nie dostosowanych do danej osoby. Jak dziewczyna 25+ może oceniać działanie podkładu dla nastolatek. Wiadomo, że potrzeby skóry konkretnej osoby zmieniają się z wiekiem i źle oceniony lekki podkład przez wspomnianą osobę 25+ może być idealnym dla szesnastolatki.
Innym ważnym aspektem jest odbieranie konkretnego produktu przez daną osobę. Jeśli przez całe makijaż owe życie używam ciężki, kryjących podkładów i ciemnych cieni do powiek to prawdopodobnie nie zachwyci mnie pastelowa paleta do makijażu i krem tonujący. Podobnie, jeśli używamy tylko produktów wysokopółkowych to pewnie drogeryjne nie spełnią naszych oczekiwań. A może być to świetny produkt.
Myślę, że temat recenzji na blogach jest trudny. Trudno jest podać jedno właściwe rozwiązanie jak powinno wyglądać testowanie produktów i ich recenzja.
Osobiście mogę napisać, że ocenić jestem w stanie tylko produkt, który używałam długo (pewnie w większości wypadków zużyłam co najmniej całe opakowanie) i taki, który dostosowany jest do mojego wieku, typu skóry, cery czy włosów i zgodny w moimi preferencjami kosmetycznymi.
A jaka jest Wasza opinia? Jaka wg Was recenzja jest obiektywna i sprawiedliwa? Jakie blogi są warte naszej uwagi?
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Chciałam również podkreślić, że tym postem nie uderzam w żaden konkretny blog ani osobę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






