Każda moja wizyta w niemieckich stronach kończy się zakupami w DM. No cóż, jest to silniejsze ode mnie i nie jestem w stanie oprzeć się markom, które nie są dostępne w naszych drogeriach, zwłaszcza czytając Wasze blogi i oglądając nowości.
Tym razem skromnie i tylko niezbędnych:) rzeczy.
Seria maślankowo - limonkowa - żel do golenia i peeling
Gadżet pod prysznic - pianka
Malinowy balsam do rąk
Odbudowujący szampon i odżywka
Oleje - do ciała i włosów
Peelingi - do twarzy i stóp
Któreś z tych produktów używałyście? Polecacie, odradzacie?





