sobota, 3 marca 2012

Znów o pięlegnacji włosów -John Frida

Dzisiaj znów o serii produktów do pielęgnacji włosów. A mowa o szamponie o odżywce John Frida Root Awakening.
Kosmetyki John Frida są dostępne w Polsce, ta seria jednak nigdy (może jeszcze) do nas nie dotarła. Za granicą kosztują tyle samo co pozostałe szampony John Frida i często są w promocyjnych cenach.
Ale wracając do samych produktów. Z tej linii posiadam szampon i odżywkę. Są to moje pierwsze opakowanie produktów.

Co do działania: szampon bardzo dobrze oczyszcza skóre głowy i włosy i pozostawie włosy miękki, nadając im naturalną objętość. Śliczny zapach produktu utrzymuje się długo po zastosowaniu szamponu. Co najważniejsze po użyciu włosy są lśniące i wyglądają zdrowo i naturalnie.
Uzupełnieniem zestawu jest odżywaka, która zmiękcza włosy i pozwala, aby łatwiej nam bylo je układać.
Co do pobudzenia korzeni włosów po zastosowaniu zestawu - cieżko mi jest się wypowiedzieć.  Napewno włosy są silniejsze i użycie kosmtyków po zimie spowodowało mniejsze wypadanie włosów  w tym trudnym dla nich okresie.

Wadą zapewne jest cena i brak dostępości produktów w Polsce.

A Wy używałyście tej serii? Jakie są Wasze odczucia?

6 komentarzy:

  1. ja jestem wielką fanka szamponów i odzywek Friedy, ale nie tych:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jak koleżanka powyżej (z którą łączy mnie duchowa więź chyba:)

    Miałam John Frida Root Awakening i nie podszedł mi - natomiast seria dla brunetek jest moim hitem od dawna - zwłaszcza odzywka nawilzajaca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako brunetka muszę spróbować :)

      Usuń
  3. Nie słyszałam jeszcze o tej serii ;)
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja muszę się tymi szamponami bardziej zainteresować, a przede wszystkim wypróbować próbki z GlossyBoxa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. chętnie wypróbuję o ile się pojawią, u nas:)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce jest idealne na brak Twojej reklamy!