piątek, 13 stycznia 2012

Nie polecam

Ostatnio rzadko mi się kupić produkty kosmetyczne, których zdecydowanie nie jestem w stanie polecić i do których nie mam ochoty wrócić.
Niestety, w ostatnim czasie zakupiłam dwa takie produkty. I z obu nie jestem zadowolona, ale z każdego na inny sposób. Ale do rzeczy.

Pierwszy z niewypałów to płyn do kąpieli z Sephory, z kolekcji świątecznej. Kupiłam go jako produkt wyprzedażowy. Kosztował 15zł (przeceniony z 39zł). 15zł za 200ml płynu do kąpieli nie jest małą kwotą. W końcu to "mazidło" wlewane do wanny w celu umilenia kąpieli.
Urzekło mnie opakowanie, kształt buteleczki i ciasteczkowy zapach. Zapach może trochę sztuczny, ale wydał mi się odpowiedni do kąpieli.
No i już przy pierwszym użyciu zawiodłam się bardzo. Śliczny zapach znika szybko po wlaniu produktu do wanny i cieszyć się nim można tylko wąchając produkt w buteleczce. Drugi problem to wydajność płynu, bardzo dużo trzeba wlać do wanny, by uzyskać przyjemną ilość piany. Użycie produktu nie ma żadnego wpływu na naszą skórę. Taki sam efekt uzyskamy podczas kąpieli w samej H2O.
Buteleczka jest już prawie pusta. Ale nie mam ochoty na testy innych płynów do kąpieli Sephora. Za taką cenę wymagam od produktu znaczniej więcej, niż ładny flakonik!

Drugi produkt pochodzi z AVONu i początkowo byłam bardzo zadowolona.
Mowa tu o produkcie 3w1 do zmywania twarzy z linii AVON Care.
Mleczko ma zmywać makijaż, oczyszczać i tonizować twarz. Kosztowało w promocji 4.90zł za 200ml produkty. I dlatego je zakupiłam. Zaintrygowałana produktem 3w1 za mniej niż 5zł!
Niestety zawiodłam się bardzo. Już sama buteleczka jest mało wygodna w użyciu, ale to byłaby w stanie wybaczyć, jeśli produkt byłyby dobry. Niestety, po nałożeniu na twarz ściąga lekko i szczypie. Spłukałam dokładnie wodą z twarzy. Wydawało mi się jednak, że fajnie zmywa twarz i zostawia ją miłą w dotyku. Po przetarciu twarzy zwykłym tonikiem okazało się, że pozostał mi na twarzy... podkład i to w dużej ilości. W takim razie po co stosować mleczko jeśli po nim muszę jeszcze raz zmyć twarz. Drugi bubel w tym miesiącu zaliczony.

Macie pomysł do czego zużyć mleczko?

9 komentarzy:

  1. Jak dobrze , ze ktoś wypowiada się szczerze

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post, lubię poczytać takie szczere opinie, a nie przekupione przez producentów kosmetyków :-)
    Już mi niedobrze od tego zachwalania wszystkiego na blogach... bo sponsorzy, bo darmowe kosmetyki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowało mnie mleczko do demakijażu Avonu.Znaczy jestem ciekawa jak można go zużyć w alternatywny sposób bo mi do głowy nic nie przychodzi.Ewentualnie możesz komuś oddać i wcale nie złośliwie;) bo czasem nam nie pasuje a okazuje się, że sa fani naszych "bubli"

    OdpowiedzUsuń
  4. Avon i pielęgnacja twarzy to nie najlepszy pomysł. Jedynie lubię ich serię SPA. Co do produktów sephory, to ja miałam żel pod prysznic o zapachu ananasa i byłam zadowolona. Może kwestia gustu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie kupie na pewno ;)
    i widze na zdjeciu moj ukochany ostatnio tusz! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję odwagi zakupu produktu do oczyszczania twarzy z Avonu!

    OdpowiedzUsuń
  7. przyznaję rację, że recenzje sponsorowane to ostatnimi czasy jakaś plaga na blogach ;-/
    ale o co chodzi z tymi produktami do twarzy z avonu, nigdy niczego nie próbowałam, faktycznie jest tak źle z nimi?

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy mnie nie przekonywały te typowo Sephoroskie kosmetyki :O

    OdpowiedzUsuń

To miejsce jest idealne na brak Twojej reklamy!